19 de fevereiro de 2009

Nasiono- Aung San Suu Kyi

Aung San Suu Kyi “Jedynym prawdziwym więzieniem jest strach. I jedyną prawdziwą wolnością jest odwaga żeby się nie bać.

Urodziła się w 1945, jako córka Aung Sana, bohatera narodowego niepodległej Birmanii, który zmarł, kiedy córkce spełniły się 2 lata.
Zamieszkała w Anglii i tam otrzymała dobre wykształcenie. Wróciła do Birmanii w 1988 roku z powodu pogarszającego się stanu zdrowia matki, akurat w ważnym momencie historycznym kraju, gdzie po 26 latach represji politycznych i w związku z kryzysem gospodarczym wybuchło powstanie. Aung San Suu Kyi natychmiast się do niego przyłączyła i wkrótce stała się liderem. W ciągu pierwszego roku powstania z rąk opresorów zginęło około 10 tysięcy osób.
W 1990 stan wojenny zorganizował pierwsze od trzydziestu lat wybory. Zdecydowaną większością głosów zwyciężyła partia polityczna Suu Kyi, jedna wynik ten nie został uznany przez władzę. Suu Kyi zostaje aresztowana i skazana na areszt domowy. W następnym roku otrzymuje Pokojową Nagrodę Nobla za walkę o wolność i prawa człowieka.
W 1995 w wyniku presji społecznej władza daję Suu Kyi więcej wolności, jednak nadal przez cały czas jest kontrolowana. Kiedy w 2000 roku chciała wyjechać z rodzinnego miasta Rangum do Mandalay, na północ kraju, dostała zakaz wyjazdu z miasta, pomimo petycji międzynarodowych skierowanych do władzy.
Większość państw zachodnich i Organizacji Międzynarodowych przyznaje, że rząd Birmanii nie posiada niezależnego organu sądąwniczego, który byłby w stanie bronić praw ludzkich w państwie.
Zupełnie niedawno w telewizji ukazała się informacja dotycząca krwawego rozprawienia się z pokojową manifestacją mnichów budyjskich. Sytuacja w tym pięknym kraju jest smutna w sensie politycznym. Zwykli ludzi niewiele mogą zrobić w walce z dobrze uzbrojonymi rządzącymi, mogą jedynie liczyć na reakcję i pomoc ze strony innych państw, jednocześnie pamietając o Suu Kyi, nadal będącej pod aresztem domowym, która jest głęboko w sercu ludzi walczących o wolność i prawa człowieka.


Krótkie wideo o Aung San Suu Kyi


Nenhum comentário:

Postar um comentário