Z kilkoma przyjacółmi rozmawiałem o tym, że czas leci jakoś szybciej.
Patrze na zegarek: wskazuje szesnastą. Wczoraj w tym samym czasie siedziałem przy oknie i czytałem ksiażkę. Jeszcze przez kilka sekund astanawiałem się, czy rzeczywiście to działo się przed 24 godzinami, a nie kilka minut temu.
Tydzień temu pisałem coś do Przecinka i redagowałem teksty, teraz znowu tu jestem, zdaje się że to było wczoraj. Zdaje się, że zupełnie niedawno w parku Ibirapuera, w San Paulo jechałem na rowerze, a Eduardo na wrotkach; był piękny, listopadowy dzień i rozmawialiśmy o tym, co będziemy robić za 10 lat...A teraz widze, że nie wspomnieliśmy nawet o 10 procentach tego, czym teraz jest nasze życie. Próbję przypomniej sobie, co właściwie wydarzyło się w ciągu tych 10 lat , co tak zmieniło nasze plany.
To, co wydarzyło się w przeciągu ostatniego tygodnia, to co było pomiędzy wczorajszą
Ten „środek” pomiędzy teraz a jutrzejszym dniem czy przyszłym tygodniem czy rokiem-im bardziej wypełniony, tym krótszy będzie się wydawał.
Jedym rozwiązaniem jest opróżnianie życia- mniej nowych znajomości, nowych miejsc czy wrażeń...puste życie, które będzie wydawało się długie.
Nenhum comentário:
Postar um comentário